|

Do wejścia w życie nowego egzaminu teoretycznego pozostało nieco ponad 4 miesiące. Dziś w rozmowie z Andrzejem Szklarskim Dyrektorem WORD Warszawa, prezesem Krajowego Stowarzyszenia dyrektorów WORD zdradzamy kilka szczegółów związanych z nowym egzaminem. - Egzamin teoretyczny wymagał zmian. Ten, z którym nadal mamy do czynienia otwierał furtkę dla kursantów, którzy uczyli się testów na pamięć, poza tym zawierał treści, które już nie przystają do naszych czasów. Obecnie Instytut Transportu Samochodowego pracuje nad zupełnie nowym egzaminem. Chcemy, by zmiana testów przebiegła we wszystkich ośrodkach bezproblemowo i bez żadnych zakłóceń. Chcemy także, by ten produkt trafił do ośrodków szkolenia kierowców odpowiednio wcześniej, by kursanci mogli się odpowiednio przygotować do egzaminu. Czyli kursanci nie zostaną „na lodzie”? - Nie, nowy egzamin zostanie zaprezentowany na miesiąc przed zmianą. Tyle powinno wystarczyć, by kursanci mogli poznać na jakiej zasadzie będzie on funkcjonować. Zaprezentowane zostaną przykładowe treści oraz sposób ich przedstawiania. Będzie również możliwość testowania programu.
 Andrzej Szklarsk i - Dyrektor WORD Warszawa, Prezes Krajowego Stowarzyszenia dyrektorów WORD
Obecny egzamin, także przygotowany przez ITS, zawiera dużą ilość pytań podchwytliwych. Prawidłowa odpowiedź zależy często od niuansu językowego. Czy nadal tak będzie? - To prawda obecne pytania nastawione są na „oblanie” kursanta. To w nowym egzaminie się zmieni. Prawidłowa odpowiedź będzie jasna i prosta, a co najważniejsze - precyzyjna. W pierwszej części egzaminu (wspólnej dla wszystkich kategorii) będą wyświetlane sytuacje drogowe w formie filmów. Trzeba będzie podać odpowiedz TAK lub NIE w ciągu 10 sekund – dla kierowcy to i tak dużo. W drugiej części będą pytania specjalistyczne dla poszczególnych kategorii. Będą podane trzy odpowiedzi i trzeba będzie wybrać jedną z nich. Tutaj kursant będzie miał 30 sekund na udzielenie odpowiedzi. Mówi się o tym że baza pytań do wyboru będzie bardzo obszerna... - Na początku pytań będzie około tysiąca, potem baza będzie sukcesywnie powiększana. Docelowo baza będzie sobie liczyć kilka tysięcy pytań, jak na razie ciężko powiedzieć ile dokładnie. Baza co prawda będzie jawna ale celem jest to, by kursant nie wyuczył się jej w całości. Będzie to po prostu niemożliwe do spamiętania. Spodziewa się pan spadku zdawalnosci, a może wzrostu? - Na pewno na początku będzie spadek zdawalności, jest to nieuniknione i spowodowane podejściem do egzaminu samych kursantów. Bywają także ośrodki, które wręczają płytę z testami i na tym kończy się kurs teoretyczny. Dlatego myślę, że na początku będzie spadek. Czy w WORD będą jeszcze jakieś zmiany? - Planujemy wprowadzić nowy system rejestracji na egzamin. Rzecz odbywałaby się przez Internet. Kandydat na kierowcę mógłby się z własnego domu zapisać się na egzamin do dowolnego WORD na terenie kraju. Klient dzięki temu nie musiałby tyle razy odwiedzać WORD, by zapisać się choćby na kolejny egzamin. U nas w Warszawie jest taka sytuacja, że w ramach jednego ośrodka, by przenieść się z egzaminem z Odlewniczej do ośrodka na Bemowie kursant musi składać raz jeszcze dokumenty i odwiedzić WORD. Celem nadrzędnym twórców nowego egzaminu jest to, by kursanci zaczęli się w końcu uczyć ze zrozumieniem przepisów i praw rządzących ruchem drogowym. Czy będzie łatwiej czy też może trudniej? - To pytanie jeszcze na pewien czas pozostanie otwarte
Źródło: portalnaukijazdy.pl
|